Podróżuj z Wyspą: Kopenhaga

28-07-2010

Odparzanie pleców na plaży i stanie w kilkugodzinnym korku na Zakopiance znudziło się nam, więc w tym roku na odpoczynek postanowiliśmy uderzyć poza granice naszego fantastycznego kraju. Pierwszym celem została Kopenhaga. Poniżej cała relacja (krótka) z wyprawy połączona ze zdjęciami. Filmu spodziewać się można w „nieco” późniejszym terminie. Z racji tego, że jest tu całe mnóstwo zdjęć to widoczne są one po kliknięciu „czytaj dalej” poniżej.

Kamil Wysocki

01

Relację wypada zacząć od standardowej foty z samolotu – skrzydła na tle nieba. I to tyle – podróż przebiegła bez problemów, godzina lotu z Warszawy i po wszystkim.

Pierwszy szok przeżyłem na lotnisku, gdzie próbowaliśmy uzyskać pomoc odnośnie zakupu biletu cOPENhagen card (3 dni na środki transportu plus Tivoli i muzea) – tu wszyscy, nawet ekipa sprzątająca, mówią po angielsku, więc nawet średnio rozgarnięta osoba, która chociaż trochę liznęła ten język, da sobie w Kopenhadze bez problemu radę. Wszelkie informacje czy też napisy w pociągach, metrze i autobusach są również podawane po angielsku. W trakcie całego pobytu nie spotkaliśmy osoby, która nie potrafiłaby mówić w języku lengłydż – no stress.

Drugi szok – gdzie się podziały auta? Ruch samochodowy w stolicy Danii jest po prostu śmiesznie mały, za to wszędzie są rowery. Miliony rowerów. Miliony milionów rowerów. Jeżdżą starzy, młodzi, brzydcy, ładni, mądrzy, głupi – po prostu wszyscy. Przy ulicy, na której mieszkaliśmy, szacunkowo stało koło kilkuset rowerów – a nie było to centrum miasta. Przy stacjach metra, dworcu itp. nie za bardzo da się zobaczyć parkingi samochodowe. Za to pełno jest rowerowych, gdzie rowery układa się piętrowo. Dodatkowo – chcesz parkować autem? Płacisz nawet pod własnym mieszkaniem!

Kamil Wysocki

02 Parking rowerowy przy stacji metra Kongens Nytorv

Kamil Wysocki

03

Kamil Wysocki

04

Trzeci szok – luzik i podejście do życia. Duńczykom nie spieszy się, siedzą sobie na ulicach, popijają piwko (o tym zaraz), spacerują całymi dniami. W dodatku chyba za punkt honoru postawili sobie pomaganie turystom – nawet bez pytania kilka razy byliśmy zaczepiani pytaniem „do you need help?” przy przeglądaniu map, na przystankach i w podobnych sytuacjach (pierwszy raz po 3 minutach od wyjścia z samolotu). O machaniu i pozdrawianiu turystów nie wspomnę. Byłem świadkiem kiedy pani z okienka biletowego rozłożyła pewnemu Japończykowi mapę Kopenhagi i poradziła którędy ma się udać, aby jak najmniej biegać z bagażami. Szansa na to, że dostanie się po twarzy jest naprawdę znikoma – chodziłem z aparatem po północy, jeździłem metrem i nikt nawet krzywo się nie spojrzał.

Czwarty i piąty szok – piwo i jego cena. Po pierwsze – pić tu można wszędzie nie narażając się na mandat. Przy kanale w pobliżu Islands Brygge wieczorami siedziało po kilkadziesiąt osób, na Nyhavn pewnie były to już setki, ludzie z piwem chodzili przy dworcu centralnym – i dla policji nie jest to żaden problem. Naprawdę nawalonego pana spotkaliśmy tylko raz, kiedy prosił nas o mapę – a warto wspomnieć, że był z zagranicy. Co do ceny piwa – szarpie polską kieszeń. 10-12 koron za piwko 0,33l to całkiem sporo, bo jest to około 5-6 złotych. Piwo w różnych przybytkach radości typu bary potrafi kosztować nawet i 35 koron za 0,5l (ok. 18 zł). Opłaca się je kupować w większej ilości – Duńczycy lubują się w promocjach typu „jeśli weźmiesz 2 piwa to 3 gratis” lub „drugie piwo za 20% ceny”. Oczywiście większość pija Carlsberga (czemu trudno się dziwić), my próbowaliśmy jeszcze Tuborga – również dobry. Da się znaleźć piwka po 4 korony za 0,33l – ale ciężko powiedzieć, żeby były jakoś specjalnie dobre.

Co warto zobaczyć? Na pewno Tivoli. Jest to dość spory park rozrywki, w którym jest całe wesołe miasteczko, mnóstwo lokali, ogromna scena, na której co piątek odbywają się koncerty, jezioro, pomosty, akwarium – cuda wianki. Nam szczególnie przypasowało kupno biletu multi-ride – cały dzień szaleliśmy na rollercoasterze i podobnych atrakcjach.

Kamil Wysocki

05 Tivoli, rollercoaster Demon

Kamil Wysocki

06 Tivoli, rollercoaster Demon nocą

Kamil Wysocki

07 Tivoli nocą

Kamil Wysocki

08 Tivoli nocą

Kamil Wysocki

09 Tivoli nocą, w tle widoczne Vertigo i rollercoaster Demon

Kamil Wysocki

10 W ramach piątkowego Friday Rock wystąpił zespół Dúné. Sądząc po tym, że nie byliśmy się w stanie zbliżyć do sceny na tyle, żeby ujrzeć muzyków, to zespół jest dość popularny w Danii.

Kamil Wysocki

11 Akwarium w Tivoli

Kamil Wysocki

12 Akwarium w Tivoli

Kamil Wysocki

13 Akwarium w Tivoli

Kamil Wysocki

14 Centrum miasta nocą, niedaleko jednego z wyjść z Tivoli

Nie wypada nie odwiedzić ulicy Nyhavn, położonej nad kanałem. Mnóstwo lokali plus ludzie siedzący na brzegu kanału i zacumowane statki równa się niesamowity klimat.

Kamil Wysocki

15 Nyhavn

Kamil Wysocki

16 Nyhavn

Kamil Wysocki

17 Nyhavn

Kamil Wysocki

18 Nyhavn

Będąc na Nyhavn warto wyłożyć 40 koron na rejs barką po kanałach – trwa on koło godziny, a pozwala zobaczyć z wody ciekawe dzielnice i miejsca Kopenhagi.

Kamil Wysocki

19 Łódka na kanale przy dzielnicy Christania. Co ciekawe - jest to dzielnica hipisowska w dużej mierze wyjęta spod prawa, polecam poczytać o niej trochę w internecie.

Kamil Wysocki

20 Widok z barki

Kamil Wysocki

21 Widok z barki

Kamil Wysocki

22 Widok z barki

Kamil Wysocki

23 Widok z barki

Kamil Wysocki

24 Widok z barki

Kamil Wysocki

25 Widok z barki; ludzie opalający się w pobliżu plaży

Kamil Wysocki

26 Widok z barki; ludzie na plaży w Kopenhadze

Kamil Wysocki

27 Widok z barki; bar w pobliżu plaży

Kamil Wysocki

28 Widok z barki

Kopenhaga to całkiem pokaźna baza kulturowa i muzealna, przy czym trzeba tu zaznaczyć, że są to muzea, w których można nacieszyć oko, przeprowadzać doświadczenia, co nieco obejrzeć i tak dalej, więc nie ma miejsca ani czasu na nudę.

Kamil Wysocki

29 Carlsberg Glyptotek - muzeum sztuki ufundowane przez browar Carlsberg. Zawiera rzeźby cywilizacji różnych epok, obrazy - większość z nich pochodzi z prywatnej kolecji syna założyciela browaru Carlsberg.

Kamil Wysocki

30 Muzeum zoologiczne. Prócz mnóstwa fantastycznych eksponatów zawiera ekspozycje trójwymiarowe, gwarantuje możliwość przeprowadzenia ciekawych doświadczeń z użyciem mikroskopu. Dodatkowo górne piętro poświęcone jest ewolucji i poza dowodami na ewolucję znajdziemy tam m.in. mnóstwo szkieletów (w tym wielorybów) oraz rekonstrukcję pokoju Darwina.

Kamil Wysocki

31 Akwarium w Kopenhadze, jedna z sal

Kamil Wysocki

32 Konik morski

Kamil Wysocki

33 Ryby w akwarium w Kopenhadze

Największa zaleta Kopenhagi – kobiety. Jako że jestem estetą, nie mogłem nie zauważyć, że tych pięknych jest więcej, niż tych nieco mniej pięknych, za to o bogatym wnętrzu ;) Jeżdżą na rowerach, poubierane są kobieco (sukienki, a jeśli spodnie to tylko krótkie). Mają tylko jedną wadę – japonki. Jakoś nie mogę się przekonać do takiego „obuwia”, ale podobno nie można mieć wszystkiego. Ta część relacji fotograficznej jest specjalnie dedykowana Sowie.

Kamil Wysocki

34

Kamil Wysocki

35

Kamil Wysocki

36

Kamil Wysocki

37 "Pocałunek w policzek 5 koron, pocałunek w dłoń 7 koron"

Kamil Wysocki

38

Kamil Wysocki

39

Kamil Wysocki

40 A te dziewczęta ucieszyły się ze zdjęcia bardzo ;)

Kamil Wysocki

41 Na Nyhavn

Kamil Wysocki

42 Na Nyhavn

Kamil Wysocki

43 Na Nyhavn

Kamil Wysocki

44 Przy barkach na Nyhavn

Kamil Wysocki

45 A to zdjęcie zostało zrobione podczas przeprawy kanałem w dzielnicy Christania i moim zdaniem obrazuje całą Danię - luz, kanały, kobieta, kwiatki, rower. I japonki.

Kamil Wysocki

46 Dziewczyny cumują łódkę. Co ciekawe w niektórych dzielnicach mieszkańcy mają własne łódki zacumowane tuż pod blokiem - i sądząc po ruchu na kanale chętnie z nich korzystają.

Kamil Wysocki

47 Nieopodal jednej z plaż.

Kamil Wysocki

48

Kamil Wysocki

49

Kamil Wysocki

50 Rowerzystki przy stacji metra Islands Brygge, niedaleko naszego hotelu.

Kamil Wysocki

51 Przy wejściu do Tivoli od strony dworca głównego.

Kamil Wysocki

52

Kamil Wysocki

53

Kamil Wysocki

54 Przed sceną podczas jednego z koncertów.

Kamil Wysocki

55

Kamil Wysocki

56

Kamil Wysocki

57 Na Nyhavn

Kamil Wysocki

58

Kamil Wysocki

59 Turystki.

Kamil Wysocki

60

Kamil Wysocki

61 Na Nyhavn.

Kamil Wysocki

62 Coś dla fanów Guns'n'Roses.

Kamil Wysocki

63

Kamil Wysocki

64

Kamil Wysocki

65 Dziewczyny opalają się w parku (Frederiksberg, jeśli mnie pamięć nie myli)

Kamil Wysocki

66

Kamil Wysocki

67

Kamil Wysocki

68 Niania (mama?) na stacji metra.

Kamil Wysocki

69

Kamil Wysocki

70

Kamil Wysocki

71

Kamil Wysocki

72

Kamil Wysocki

73 A to moje ulubione zdjęcie z tego zestawu. Pani była przepiękna, jednak nie udało mi się zrobić dobrego zdjęcia. To podoba mi się najbardziej, bo zostawia duże pole do domysłów - za te kilka lat będę pamiętał już tylko sytuację i zarys, a nie osobę ;)

Spragnionych większej ilości zdjęć rowerzystek i rowerzystów zapraszam na Cycle Chic, blog poświęcony modzie rowerowej z Kopenhagi.

Poniżej pozostałe zdjęcia z Cph, które trudno zakwalifikować do jakiejkolwiek kategorii.

Kamil Wysocki

74

Kamil Wysocki

75 "Plaże" miejskie w Kopenhadze mają postać dużych kuwet z piaskiem, więc z typowymi nadmorskimi plażami mają niewiele wspólnego, ale i tak cieszą się popularnością.

Kamil Wysocki

76 Zauważyłem, że Duńczycy bardzo lubią tatuaże. Bardzo dużo osób ma choć jeden mały. Na stopie, dłoni, palcu - ale ma.

Kamil Wysocki

77 S-tog, taka SKMka ;)

Kamil Wysocki

78 Pan zaniemógł po piątkowej nocy.

Kamil Wysocki

79

Kamil Wysocki

80

Kamil Wysocki

81 Święty Mikołaj na wakacjach.

Kamil Wysocki

82

Kamil Wysocki

83

Kamil Wysocki

84 Budka z polskim jedzeniem. 5 pierogów za 45 koron (około 24 złotych) - lepiej zjeść coś w domu ;)

Kamil Wysocki

85 Kolejny polski akcent - statek Pogoria.

Kamil Wysocki

86

Kamil Wysocki

87

Kamil Wysocki

88

Kamil Wysocki

89 Żaglówki w porcie.

Kamil Wysocki

90

Kamil Wysocki

91

Kamil Wysocki

92 Nie mogłem się powstrzymać, ta okładka w takim formacie rzucała się w oczy ;)

Nie udało się nam zobaczyć syrenki – podobno pojechała w jakieś tournée po świecie. Żeby odbić sobie jej brak w niedzielę udaliśmy się do Malmö w Szwecji. W porównaniu do Danii było tam pusto i wietrznie. Za to most Øresundsbron robił wrażenie.

Kamil Wysocki

93

Kamil Wysocki

94 Rowery i rowerzystki również były - ale ani tak ładne, ani w takich ilościach jak w Danii.

Kamil Wysocki

95

Kamil Wysocki

96

Kamil Wysocki

97 Øresundsbron

Kamil Wysocki

98

Kamil Wysocki

99 Stapelbäddsparken, skatepark w Malmö

Kamil Wysocki

100 Szwedzi nie wiedzą, że to się robi bez ubrań ;)

Kamil Wysocki

101 Na promie powrotnym do Danii. Pamiętam głównie wiatr.

I tak upłynęło te kilka miłych dni w Danii. Pewne jest jedno – jeszcze tam wrócę, choćbym miał wieźć kratę Lecha w bagażu ;)

Kamil Wysocki

102

PS. tutaj zobaczysz relację z Berlina

  • Kopenhaga jest idealnym przykładem stolicy, która robi dobre wrażenia i zachęca do owiedzenia reszty kraju. Iluzja:) Bo w reszczcie kraju nie jest już tak fajnie. Duńczycy upijąją się tylko po to, żeby się wyrzygać i nic nie pamiętać – Szok! Ładne kobiety w Dani widać tylko w Kopenhadze w pozostałej części kraju zdażają się sporadycznie:) Dania i duńczycy wieje zaściankowością, ksenofobią i lekkim nacjonalizmem (oprócz Kopenhagi)

  • ain’t it a beautiful city? with extremely beautiful women?… god, I want to go back there!

  • Sebastian

    Grejt! Kamil jak złota rybka spełnia życzenia złapany na piwie w zamian za wypuszczenie go do domu – dziś dał nam panie na rowerach w większej rozdzielczości niż ta w telefonie :)
    Aż chce się jechać.

  • Sowa

    No świetna relacja, aż chce się wyjść i jechać autostopem;D a jeszcze lepiej popłynąć takim ładnym statkiem;P
    PS: Te morskie opowieści to chyba nie bez kozery Twój utwór bo widzę ze głównym twoim zajęciem była ta kolekcja statków;P
    PS2: Dzięki za dedykacje:D

  • Ewcia

    Uwielbiam Twoje zdjęcia:)
    Powinieneś zostać przewodnikiem;p
    Super!

  • niev.

    ja Pogorię spotkałem w Bergen. Swoją drogą Kopenhaga w Twojej odsłonie kojarzy mi się z krzyżówką drewnianej Norwegii z Zabytkowością Gdańskiej starówki. Kupuję za 39 zł bilet i lecę odwiedzić ojca – to Twoja wina!

  • Sława

    hm. patrząc na figury tych dziewczyn chyba na nowo pokocham rowery ;)
    ps. ostatnie zdjęcie!

  • Mateusz

    Od dziś moim kolejnym pragnieniem jest Kopenhaga.! ;)

  • Pingback: Podróżuj z Wyspą: Berlin | Kamil Wysocki()

  • 28, 42 , 53, 54, 71 świetne..byłem w Danii z 3-4 lata temu i po obejrzeniu tego reportażu wspomnienia odżyły-dzięki wielkie! pozdrawiam Michał

  • leginsy w kwiatki

    Świetne robisz te zdjęcia! :) Zazdroszczę talentu.

  • leginsy w kwiatki

    Naprawde podobają mi się twoje zdjęcia ;D

  • katashaa

    Naprawdę zachęciłeś mnie do zwiedzenia tego miasta! Zdjęcia świetne, masz oko do szczegółów, które z pozoru nieważne, składają się w efektowną całość i oddają klimat miejsc. Powinszować :) Bomba!