O tym, że różowo mi

24-02-2011

Właściwie to różowo zrobiło się trochę z przypadku, bo żywiołowo zareagowałem na „jedziemy robić zdjęcia?”, a dalej wszystko jakoś się potoczyło. Hektolitry mleka, kilogramy śmiechu, kilometry przedłużacza… I halogen prosto w oczy ;) Więcej zdjęć wkrótce.

Marcelina