O tym, co słychać na zamku

05-04-2011

Za dwa dni minie pierwszy tydzień, odkąd nasza świta zdobyła zamek po raz kolejny.

Gołębie robią dalej to, co lubią robić najbardziej. I niekoniecznie chodzi o gruchanie. Naprawdę, kiedy widzę, jak starsza pani dokarmia te pasożyty na przystanku, to otwiera mi się nóż w kieszeni, korkociąg prostuje, a włosy na szczoteczce do zębów dostają trwałej ondulacji. Po co dokarmiać gatunek, który zadomawia się na cudzych balkonach bez dorzucania się do czynszu? Jestem za tym, żeby koty miały skrzydła.

Co do starszych pań – odzwyczaiłem się od dostawania wózeczkiem na zakupy po kostkach, ale chyba czas znów zacząć udawać, że to całkiem fajne. Jeśli jeździliście autobusem linii 124 we wtorki i piątki to na pewno wiecie, o co chodzi. Powinno się na to zdawać prawo jazdy.

Mamy tu bieżącą ciepłą wodę (błogosławieni poparzeni wodą z piecyka po myciu zębów), ciepło w mieszkaniu i ochotę na relaks na balkonie. Sąsiadów też mamy fajnych – rzadko zdarza się, żeby przychodzili po imprezie i mówili, że było fajnie. Szczególnie po ostatnich naszych mieszkaniowych przygodach, lepieniu bałwanów itepe. Może to też kwestia tego, że przekupiliśmy ich ciastem, ale podobno nie wolno w ludziach dopatrywać się tego, co najgorsze.

Plaża dalej w tym samym miejscu. O dziwo o 3 nad ranem dalej tam wieje, policja krąży, a dziwni ludzie spacerują we wszystkie strony. Boli mnie tylko, kiedy ktoś mówi o molo na Zaspie, że to molo na Brzeźnie. Mapą niczego mi nie udowodnicie, liczy się przywiązanie!

Po początku weekendu, który upłynął pod znakiem łóżkingu i leżakownictwa (uprawiamy z Muskiem nowe sporty) trzeba się wziąć do roboty. Połowa semestru tuż tuż, a Matka Polibuda nie wybacza. Pomyślałem sobie dzisiaj, że przydałby się jakiś odmóżdżający program typu Tap Madl, żeby można było z czystym sumieniem uskuteczniać nieuctwo. Sprawdziłem co u Kasi.

Jeśli jesteśmy w temacie modelek to podczas nadrabiania 250 zaległych postów w kanałach RSS wpadła mi w oko Anna Selezneva, chudzina prosto z kraju spadających samolotów.

Anna Selezneva by Camilla Akrans

Anna Selezneva by Camilla Akrans

Dziwna rzecz – jej zdjęcia najłatwiej znaleźć na blogach młodych anorektyczek. Przecież jest ok! W każdym razie na pewno nie je za dużo dżemoru, dziewczęta. Z kolei kolejna niejedząca dżemoru, Anna Jagodzińska, będzie dziś gościem u naczelnego satyryka kolejnej RP, Kuby Wojewódzkiego.

Zdjęć Yashicą przez jakiś czas nie porobię. Bateryjka stwierdziła, że z okazji naszego weekendu relaksu odmówi posłuszeństwa. A Cypis ostrzegał, żeby kupić w zapas. Cóż, będzie trzeba sobie odmówić chmielu w przyszłym tygodniu, kupić bateryjkę i wywołać zaległe rolki i poszantażować ludzi. Właśnie, Basia wisi mi kawę! Siekierka dla Basi!

Arctic Monkeys – Mardy Bum


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/users/wysocki/public_html/kamilwysocki.com/wordpress/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273