O tym, jak szybko płynie czas

02-07-2011

Krótką naszą historię przez trzy ostatnie miesiące zaczniemy od fotografii podróży.

Było to za czasów, gdy jeszcze śnieg leżał po ulicach, a niektóre niewiasty miały na tyle siły, żeby kursować z nami samochodem.

O, a oto rzeczona niewiasta – Basia. Basia do tej pory wisi mi kawę.

Zdarzało nam się po ciężkim dniu skorzystać z pięknej pogody w plenerze i wyskoczyć na piwo pod akademik. No, może dwa.

Z Wiktorem, koneserem sztuki, zorganizowaliśmy krótki wypad na plażę.

Momentami krajobraz był przepiękny.

Musicie uwierzyć na słowo ;)

Trochę rozbawili mnie ludzie szukający czegoś w piasku. Bawili mnie setnie do momentu, w którym Wiktor wytłumaczył mi, że szukają bursztynu, że to można wymienić na pieniądze, błyskotki i zrobić z tego obiektywy – i przestało być tak śmiesznie.

Niektórzy karmią ptaszki. Rili, ludzi dokarmiających gołębie powinno się częstować mandatami.

I były Seby urodziny, na które zorganizowaliśmy sobie cytrynowe ognisko. Osoby na diecie bądź te o słabszych nerwach prosi się o pominięcie tych zdjęć – dużo wpierniczania kiełbachy. Na początek Romki i Ziomki.

Teraz sam jubilat/solenizant. (Jak ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć czym to się różni to  proszę o komentarz, dziękuję.)

Słodkie Romki :)

Fajne Koziołki.

Autor tych wypocin z Romkiem. Tak w ogóle nie wiem jak to działa, ale Seba zrobił niewyjszłe zdjęcie nawet po ustawieniu mu wszystkiego na gotowe. „- Zjechały ci się dwa obrazki? -Taaak”. Jasne ;)

Danielek.

Złocha nie mogła się powstrzymać.

Seba i jego tablica pełna magicznych zdjęć.

Koziołki po raz drugi. Nie wiedziałem, że jest już tak ciemno, trochę się dygło, ale cóż.

Seba i Fleszu, chłopiec z gitarą.

Mieliśmy któregoś wieczoru na naszym zaspiańskim bronksie przefajny zachód słońca (po deszczu zdaje się).

Liceum na Zaspie, które z bronksem czy innym brooklynem kojarzy nam się za każdym razem. Bloki, płoty, bloki, płoty… ;)

A później? Później było oblewanie końca sesji. Ciężki wieczór.

I ciężkie poranki. Śpiąca królewna.

I na koniec autor powyższych wypocin. Musiałem!

Kamil Wysocki

 

 


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/users/wysocki/public_html/kamilwysocki.com/wordpress/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273