O tym, że podróż do Gdańska udokumentowałem

18-08-2011

Dzisiejszy dzień zdecydowanie należy do tych dni, które po przeżyciu szufladkuje się do kategorii „gdybym-wiedział-to-nie-wstawałbym-z-łóżka”.

Wybraliśmy się z Tomaszem na polowanie na mieszkanie na nadchodzący rok akademicki i, jak pewnie się domyślacie, nie znaleźliśmy nic. No, może nie do końca nic, ale kamienice ogrzewane farelkami, w których to – kamienicach, nie farelkach – wodę podgrzewa się bojlerem na świeczki, zostawimy sobie na czas pełnej desperacji. Na domiar złego prawie spóźniliśmy się na pociąg powrotny (pozdrawiamy starsze panie, które robią sobie z kasy punkt informacji i jeszcze mają pretensje). Żeby nie było za miło konduktor sprzedał nam bilety do Kwiatków, a nie Kwidzyna (gdzie w ogóle są Kwiatki!?). Po tych perypetiach podróż do Malborka przebiegła standardowo – czyli na stojąco.

Poniższa krótka fotorelacja przedstawia co następuje: drugą klasę wagonu TLK, skośne gazetki z empika, ładne gdańskie niewiasty (nie wiem tylko co owa białogłowa ma na stopach) oraz smutne dzieci siedzące na torbach między przedziałami (Po Kiego Podróżujesz?).

Byłbym zapomniał. Jeśli ktoś jest – tak jak autor tego bloga – koneserem piegów to polecam przejść się do KFC w Galerii Bałtyckiej i zamówić choćby frytki. Buziaki!


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/users/wysocki/public_html/kamilwysocki.com/wordpress/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273