O tym, jak zrobić spaghetti à la Majster

28-10-2011

Zgodnie z zapowiedziami w dzisiejszym odcinku mamy gościa specjalnego, którym jest Tomasz.

Potrawę, którą będziemy robić znają wszyscy, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, że spaghetti to nie tylko makaron i ketchup. Wiktor, który marudził, że przepisy są oczywiste jak gotowanie ryżu, powinien być zadowolony. Składniki – iście burżuazyjne swoją swoją drogą – przywiózł nasz gość, więc tym razem tylko pochwalimy się czego użyliśmy.

Potrawę, którą będziemy robić, ochrzciliśmy pseudonimem artystycznym naszego sponsora. Zapraszamy więc, moi drodzy, do małego instruktażu przygotowywania spaghetti à la Majster.

Poniżej mały obrazkowy spis najważniejszych składników. Po pierwsze, długi makaron (ponownie, to jest ten czynnik, który decyduje o tym, ile osób będzie miało okazję zjeść nasze dzieło).


Przyprawy. Bazylia, oregano, sól, pieprz, cukier. Na obrazku widać również kolejny składnik, tarty ser, który przyprawą może jest nie do końca, ale ładnie wyglądał obok.


Oliwa z oliwek. (Nie jest najtańsza, można zwinąć znajomym).


Trzy ząbki czosnku.


Papryczki jalapeño oraz pomidory w puszce. Gdyby ktoś miał wątpliwości – papryczki to te zielone plasterki, te czerwone kształty to marcheweczka (która tym razem nam się nie przyda).


Poza tym przyda nam się czerwona papryka.

Przystępujemy do pracy. Kroimy czosnek w malutką kostkę, będzie on nam potrzebny do nadania aromatu (dodatkowego, oczywiście) oliwie. Porada – po obraniu każdego ząbka odcinamy dwa końce i możemy go wtedy rozdusić z góry, łatwiej i szybciej będzie go kroić.


Wydobywamy papryczki i kroimy plasterki w kostkę. Papryczki, jak już wspominałem, to to zielone.

Kroimy czerwoną paprykę i uwaga – tak,tak! – zgadliście, w kostkę.


Mała przerwa, podziwiamy.


Na patelni rozgrzewamy dwie łyżki stołowe oliwy.


W międzyczasie kroimy szynkę.


Wydobywamy do miseczki pomidory z puszki. Mieszamy je z łyżeczką cukru. Dodatkowo możemy zwiększyć objętość tego cuda wkrajając do niego sparzonego i obranego pomidora.


Na patelnię wrzucamy czosnek i smażymy przez dwie minutki, aby oliwie nadać aromatu.


Dorzucamy papryczki i znów dajemy sobie dwie minutki czasu, merdając od czasu do czasu.


Dorzucamy do całości czerwoną paprykę, tym razem dajemy patelni więcej czasu tak, aby papryka lekko zmiękła.


Wlewamy pomidory, dorzucamy naszą szynkę i mieszamy całość.

Przyprawiamy całość solą, możemy również pieprzem, dosypujemy oregano przecierając je w dłoniach. Bazylię zostawiamy na później.


Całość mieszamy i dusimy przez jakiś czas na lekkim ogniu pod przykrywką, mieszając od czasu do czasu.


W międzyczasie zajmujemy się ugotowaniem makaronu. Wodę solimy i wlewamy odrobinę oleju (bądź oliwy), aby się nie sklejał. Czas zgodnie z instrukcją na opakowaniu.


Czekamy na ugotowanie się makaronu, mieszając co jakiś czas zarówno makaron, jak i nasz sos. Na dwie minuty przed spodziewanym podaniem dodajemy do sosu bazylii, przecierając. Nie zdąży ona wtedy stracić aromatu.

Podziwiamy nasz sos.


Ocedzamy makaron.


Podajemy danie, jednak najpierw nalewamy wino do kieliszków. Tak, tak, to jedyny studencki aspekt w dzisiejszym programie.


Tadaaa, nasza potrawa jest gotowa.


Nasz dumny z siebie mistrz ze swoim dziełem.


Czas na pozdrowienia. Tomasz pozdrawia Majstra, który jest źródłem naszych składników oraz gości specjalnych – Maję, Wojtka i Morusa. Ja chcę pozdrowić i ucałować Kasię, która próbowała mnie nauczyć jeść spaghetti łyżką i widelcem. Do tej pory nie za bardzo umiem :(

Buziaki, smacznego.


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/users/wysocki/public_html/kamilwysocki.com/wordpress/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273