O tym, dla kogo jest Canon 6D

04-02-2013

Zdaję sobię sprawę, że Canon 6D ogłoszony był we wrześniu zeszłego roku, ale jest to na tyle ciekawy aparat (głównie ze względu na założenia), że postanowiłem poświęcić mu kilka słów. 6D, według materiałów prasowych, w dniu jego prezentacji był najmniejszą i najlżejszą lustrzanką pełno-klatkową na rynku. Ktoś, kto w Canonie uważa, że aparat za siedem i pół tysiąca złotych jest dla „budget-minded photographers” chyba nie wziął pod uwagę polskich realiów. Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby – mimo pełnej klatki, która jest szalenie kusząca – przeciętny zjadacz chleba miał ochotę wydać tyle pieniędzy na sam korpus, więc zapewne jak to bywa w tego typu przypadkach, aparat skończy jako entry-level, ale dla fotografów ślubnych. Niemniej jednak jeszcze niedawno 7500 złotych za aparat z matrycą 36x24mm było kwotą nie do pomyślenia.

Canon 6D

W aparacie – w stosunku do 5D – przemodelowano tylną ściankę, w wyniku czego z lewej strony ekranu zniknęły wszelkie przyciski. Może to być nieco uciążliwe dla tych, którzy planują dokupić 6D jako kolejny korpus. Podobnie jak to, że aparat obsługuje jedynie karty SD/SDHC/SDXC. Ci, którzy tak jak ja przyzwyczaili się do zmiany punktów AF dżojstikiem zapewne będą marudzili, bo znad rolki zniknął nawigator, a jego rolę pełni teraz ośmiokierunkowy kontroler, w którego centrum znajduje się przycisk SET.

Canon 6D

Również górny panel aparatu może być zaskoczeniem dla tych, którzy zdążyli się przyzwyczaić do swoich „piątek”, ponieważ przyciski „nad” wyświetlaczem nie pełnią już podwójnych funkcji. Jeśli ktoś rozważa 6D jako jedyny aparat, to pewnie bardzo szybko się przyzwyczai, niemniej jednak używanie go na zmianę z innymi korpusami może być nieco problematyczne.

Jeśli chodzi o funkcje, które imponują, to jest to na pewno rozpiętość ISO (100-25600 w standardzie, rozszerzalne do 50-102400!). Z relacji pierwszych użytkowników wynika, że aparat świetnie sobie radzi w zakresie wysokich czułości (wg. większości testów nawet lepiej niż 5dmk3), co może być argumentem za tym, żeby zrobić z niego aparat do „zadań specjalnych”. Jestem ciekawy jak w warunkach słabego oświetlenia spisuje się autofocus, więc jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem tego aparatu to z chęcią wysłucham twojej opinii w komentarzach.

Inną z ciekawych rzeczy jest wyposażenie aparatu w moduł Wi-Fi. Szczególnie przydatne dla fotografujących w studio, możliwość sterowania aparatem z poziomu telefonu lub tabletu otwiera nowe możliwości. Dodatkowe funkcje, typu HDR, niezbyt mocno mnie interesują – jestem wyznawcą RAWów i ręcznej obróbki w komputerze.

Jestem pewien, że aparat ten znajdzie wielu nabywców wśród osób, które chciałyby zacząć zarabiać na robieniu zdjęć i tych, którzy szukają mało szumiącego aparatu za rozsądne pieniądze. Mam nadzieję, że uda mi się niedługo położyć na nim łapki na nieco dłużej i zdać relację.

  • Oj coraz więcej pochwał zbiera ta 6-tka, prócz ceny oczywiście. Póki cena nie zjedzie poniżej konkurencji, to chyba nawet nie ma co ostrzyć zębów. Na sklepowych półkach chyba jest już do „potrzymania”?

  • Uważam, że to całkiem uczciwa cena za ten aparat.
    Co do sklepowych półek to może i tak, ale ja bym chciał go potestować w warunkach, w których z reguły pracuję, wtedy byłbym szczęśliwy :) Zobaczymy, może uda się niedługo od kogoś pożyczyć.

  • W sumie podejrzałem na szybko ceny z allegro, no i minimum, pomijając kanciarzy z dziwnie niską ceną, zaczyna się od 6700-6800 zł – nie jest aż tak źle. Nikon miał falstart ze swoim brudem, co chyba przechyliło szale w stronę Canona. Ja teraz czekam kwietniowe firmware’y :)

  • A co konkretnego mają zmienić te firmware’y? :)

  • Fajerwerków nie będzie, ale można mieć nadzieje na dalszy rozwój opcji nagrywania wideo np. przez HDMI+jakieś bonusy :) Suma sumarum GPS i WiFi w 6-tce to coś, za co warto dopłacić i mieć z głowy wszelkie „doczepianie” i okablowanie.

  • Kupiłem 6d jako drugie body do 5d M III. Na bank ciężko używać obu na raz. Aparat na 100% wart swojej ceny czego nie mogę napisać o 5d M III. Trzeba się tylko przyzwyczaić do „plastikowości” oraz zupełnie innego położenia klawiszy. AF w 6D w podrównaniu do MK II – dużo lepszy.

  • Dzięki Błażeju za komentarz. A możesz powiedzieć jak się ma 6d vs. 5dmk3 w kontekście zdjęć w trudnych warunkach? Chodzi mi o jakość obrazu – szumy, przebarwienia (5dmk2 wywoływany u mnie w Lightroomie wpada we fiolety, niestety).