IMG_2039

O tym, jak się zregenerować po weekendzie

15-07-2013

Wbrew pozorom dzisiejszy odcinek nie będzie o tym, jak zwalczyć kaca. Dzisiejszy odcinek będzie o tym, co powinien zjeść prawdziwy facet po weekendzie ciężkiej pracy. Zrobimy więc burgera. Po przepisy na piękne i bardziej wyszukane dania będziecie musieli udać się do kolegi Michała, co serdecznie polecam.

Potrzebujemy 200g wołowiny, najlepiej z niewielką domieszką tłuszczu. Wołowinę mielimy jak najgrubiej, NIE przyprawiamy i formujemy placek.

IMG_2014

Do tego potrzebujemy czerwoną cebulę, pomidor, sałatę, ogórek kiszony, ser cheddar, sos barbecue oraz biały sos. Może być czosnkowy, choć polecam limonkowy, którym zaraził mnie Surf Burger.

IMG_2018

Przydadzą się dwie patelnie, dobrze gdyby jedna z nich była grillowa.

IMG_2023

No i buła, wedle uznania, byle duża.

IMG_2022
Na patelnię grillową lejemy oliwę i rozgrzewamy jak najmocniej – mięso musi skwierczeć od razu po położeniu.

IMG_2025

Kotlet z jednej strony posypujemy solą i świeżo zmielonym pieprzem. Dlaczego nie wcześniej? Sprawdźcie.

IMG_2026

Wrzucamy go na oliwę i smażymy. Z jednej strony tylko raz. Nie uciskamy mięska – chcemy zatrzymać soki w środku.

IMG_2028

Kiedy wołowina dojdzie z jednej strony, solimy i pieprzymy drugą, a następnie przewracamy placek.

IMG_2035

W międzyczasie kroimy bułę na dwoje, rozgrzewamy patelnię i kładziemy na niej połówki bułki, środkiem do patelni. Możemy przycisnąć je czymś ciężkim, żeby szybciej się przypiekły.

IMG_2031

Generalnie powinny być bardziej przypieczone, ale jeśli jesteśmy głodni, to taki stan jest good enough, jak to mawiają Brytyjczycy.

IMG_2037
Składamy całość i pałaszujemy.

IMG_2039

Mam nadzieję, że ten przerywnik choć trochę wypełni wam pustkę (na pewno choć tą w żołądku) po postach, których nie było z racji małego zamieszania w moim życiu osobistym. W ramach rekompensaty spodziewajcie się recenzji Canona 6D i nowych zdjęć, które gotowe czekają na publikację. Stay tuned i do zobaczenia się tutaj wkrótce!

PS. Pisanie postów z komórki to udręka, ale czego się nie robi… ;)


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/users/wysocki/public_html/kamilwysocki.com/wordpress/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273