O tym, że i tak wszyscy byli na święcie deszczu

Jestem raczej człowiekiem zdecydowanym, mianowicie zdecydowanie zbyt często próbuję robić rzeczy, które mają niewielki sens i szanse powodzenia równie wielkie, jak próba wciśnięcia Zenka Martyniuka na Glastonbury. Toteż żeby wszystek pieniądz władowany w zbyt późno kupiony karnet i hektolitry dwuprocentowego piwa, po którym szumi jedynie w pisuarze, nie poszedł na…

O tym, że wszyscy się starzejemy, ale niektórzy nawet dorastają

Są na świecie rzeczy, które nie śniły się filozofom, a które przypominają mi o tym, że się starzeję. Siwe włosy u znajomych (ja nie siwieję, powiększam placki po obu stronach grzywki, bez dramatu), kierowca Ubera opowiadający o tym, jak "wyrzucił starą do rodziców", albo fakt, że nikt nie…

O tym, że piękne pomyłki to nie pomyłki

Jeśli będziecie kiedyś w trakcie imprezy, a znajomy napisze do was z propozycją szybkiego weekendowego wypadu za granicę, to posłuchajcie rady wujka Kamila: należy wtedy kulturalnie przeprosić i powiedzieć, że z chęcią wrócicie do dyskusji następnego wieczoru. Lub za dwa dni, jeśli akurat jest piątek. Pozwoli wam to uniknąć życia…